31 października 2016

♥ OOTD: Watch well your words. Practice restraint of tongue and pen.


"Zanim coś o kimś powiesz, zadaj sobie te trzy pytania: Czy to coś miłego?
Czy to prawda? Czy musisz to powiedzieć? Gdyby większość ludzi - łącznie
ze mną - udzieliła na nie szczerych odpowiedzi, musiałaby wybrać milczenie.
(...)
Jeśli chodzi o obraźliwe żarty, nie powtarzaj ich i staraj się z nich nie śmiać.
Kiedy masz ochotę poplotkować, ugryź się w język, zmień temat albo odejdź.
Kiedy ktoś cię zapyta: "Słyszałeś o takim-a-takim?", odpowiedz słowami: "Nie
i chyba lepiej, żebym nie słyszał". Nie powtarzaj niczego, pod czym byś się nie
podpisał. A jeśli to cię nie powstrzyma, przypomnij sobie to hiszpańskie
przysłowie: "Każdy, kto z tobą plotkuje, plotkuje też o tobie."

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym."


Witam Was serdecznie! :) Wraz z zakończeniem miesiąca, kończę publikację letnich zestawów. Czas pogodzić się z aktualnie panującą porą roku i poczuć jesienny klimat. Zobaczymy co z tego wyjdzie, a tym czasem zapraszam Was do obejrzenia poniższej stylizacji na co dzień. Jako bazę wybrałam białą, krótką ażurową bluzkę z falbanami. Przyznam, że to jeden z moich ulubionych produktów od Sammydress. Ubrałam do niego ciemne, obcisłe dżinsy z wysokim stanem, które również bardzo lubię. Do nich założyłam granatowy, szeroki pasek. Ponadto, abym w 100% poczuła się naprawdę wygodnie, nie mogłam zapomnieć o komfortowym obuwiu. Dlatego też wybrałam trampki slip on. Kupiłam je na dziale dziecięcym. ;) Jeśli chodzi o pozostałe dodatki, wybrałam długi, lecz delikatny naszyjnik w kolorze złotym oraz beżową torebkę z drugiej ręki. Ostatnio bardzo cenię sobie wygodne elementy garderoby, ale mimo to, nie mogę pominąć akcentów dziewczęcych (w tym wypadku falbaniastej bluzki) czy kobiecych - eleganckiej torebki  i biżuterii. Mam nadzieję, że Wam się podoba. Miłego wieczoru! :)

30 października 2016

♥ DressLily review.



Hej kochani! :) Dzisiaj mam dla Was nowości od DressLily. Przyznam, że ostatnie rzeczy, jakie zamówiłam w ich sklepie online, mnie nie zawiodły, więc skusiłam się na kolejne zakupy. Tym razem wybrałam bluzę z frędzlami w kolorze ecru, wykonaną w 100% z bawełny. Jest idealna! Pod względem rozmiaru, jak i wizualnym. Uwielbiam rzeczy w stylu boho, więc wiedziałam, że to coś dla mnie. Poza tym, postawiłam na gruby, długi kardigan w azteckie wzory. Niestety dotarł do mnie nie ten kolor, który miałam na oku. Ponadto, rozmiar, mimo że uniwersalny, nie odpowiada moim proporcjom. Jest sporo za duży. Przymierzałam się do niego kilka razy, ponieważ bardzo mi się podoba i na pewno świetnie sprawdziłby się zimą. Jednak nie jestem w stanie go zaczarować na tyle, żeby się skurczył. ;) Może posłuży komuś innemu. Jeśli chodzi o samą przesyłkę, to trafiła do mnie bardzo szybko, bo po czternastu dniach roboczych. Każda rzecz przyszła w osobnej paczce, odpowiednio spakowana i dobrze zabezpieczona. 

26 października 2016

♥ Inflatable Zone.


Inflatable Zone powstała w roku 2008. Przoduje w dziedzinie produktów nadmuchiwanych: piłek, zjeżdżalni, materacy itp. Wyróżnia się doświadczonym personelem, zaawansowaną techniką oraz profesjonalnym sprzętem, potrzebnym do wytwarzania swoich artykułów. Produkty posiadają odpowiednie certyfikaty. Natomiast gwarancja obejmuje rok. Do artykułów dołączone są także narzędzia potrzebne w razie naprawy. Jeśli chodzi o wysyłkę, darmowa jest do Stanów Zjednoczonych, Kanady, Australii, Europy oraz Azji. Przed złożeniem zamówienie możesz spersonalizować swój zakup, poprzez wybór kolorów, wielkości, kształtu czy też loga.


Bumper ball

Tego typu piłka jest bardzo interesującym produktem ze względu na możliwości jakie daje. Mianowicie dostarcza swoim użytkownikom mnóstwo rozrywki oraz ogromnych emocji. Nie tylko podczas rywalizacji, ale także przy upadkach, turlaniu czy też odbijaniu się. To wszystko oczywiście bez jakiegokolwiek ryzyka urazu. W związku z tym, artykuł przeznaczony jest nie tylko dla dorosłych, ale i dla dzieci (od 6 roku życia). Dodam, że wykorzystywany jest podczas różnych wydarzeń szkolnych, parafialnych, przyjęciach urodzinowych, wieczorach kawalerskich, akcjach dobroczynnych, itp.


Instrukcja:

1) Przed rozpoczęciem zabawy, upewnij się, że na ziemi nie znajdują się żadne ostre przedmioty.
2) Pozbądź się kluczy, telefonu komórkowego, szkła oraz małych, ostrych elementów dekoracyjnych.
3) Sprawdź stan piłki i upewnij się, że pas oraz uchwyty są poprawnie zainstalowane.
4) Wejdź do piłki według widocznych na niej oznaczeń. Nie turlaj się w innym kierunku niż jest to wskazane.
5) Zapnij pas i trzymaj się obu rączek podczas zabawy.
6) Towarzysz dzieciom podczas zabawy.

7) Do naprawy piłki używaj tylko załączonych narzędzi.

Utrzymywanie i przechowywanie:

1) Dezynfekuj i czyść piłkę regularnie.
2) Przed każdym użyciem sprawdź piłkę. Jeśli znajdziesz jakiekolwiek uszkodzenie, zlikwiduj je za pomocą dołączonych narzędzi.
3) Po zabawie usuń wszystkie zanieczyszczenia, które dostały się do wewnątrz, a także te z zewnątrz.
4) Przed złożeniem i zapakowaniem piłki, upewnij się, że jest czysta i sucha. Przechowuj ją w chłodnym i suchym miejscu.



Powyższa zabawka stworzona została z myślą o rozrywkach wodnych. Można wykorzystać ją nad jeziorem, w parku wodnym, basenie czy na wybrzeżu. Przeznaczona jest dla osób od 7 roku życia. Ma 8 metrów długości i 3 metry szerokości. Wykonana jest z polichlorku winylu.

 
 
________________________________________________
* post powstał we współpracy z Inflatable Zone /post arose in cooperation with Inflatable Zone

24 października 2016

♥ OOTD: Harness the power of hope.


"- Co daje Ci nadzieję?
Nie miałam gotowej odpowiedzi. A może miałam zbyt wiele
odpowiedzi, żeby się na którąś zdecydować. Co daje mi nadzieję?
(...)
A co Tobie daje nadzieję? Przyjrzyj się swojemu życiu,
a odpowiedź znajdziesz wszędzie wokół."

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym."


Cześć! :) Na zewnątrz ciemno, zimno, a ja mam dla Was jeszcze letnie, słoneczne zdjęcia oraz lekki zestaw. Jego głównym elementem jest biała hiszpanka, do której dobrałam ciemne, obcisłe dżinsy z wysokim stanem. Natomiast by dodać sobie kilku centymetrów, założyłam sandały na kilkucentymetrowym obcasie. To właśnie transparentny słupek w kolorze rumu najbardziej mnie w nich zachwycił. Jeśli chodzi o okrycie wierzchnie, to wybrałam dżinsową katankę, którą dobrych parę lat temu kupiłam w sh za kilka złotych. Dodatki to tylko kolczyki a la perełki oraz kobaltowa, pikowana torebka, również z drugiej ręki. Chciałam prostej kolorystyki, więc wystarczył mi dżins w towarzystwie bieli. Mam nadzieję, że Wam się podoba. Miłego wieczoru! :)

20 października 2016

♥ Hello second hand.


Dobry wieczór! :) Dzisiaj mam dla Was zbiór rzeczy z drugiej ręki, które zdążyłam skumulować od czasu opublikowania ostatniego postu w tej dziedzinie. Trochę się tego nazbierało... Zapraszam więc do obejrzenia i podzielenia się swoimi opiniami na ich temat. ;)


13 października 2016

♥ OOTD: One jacket, five ways to wear it.


Witam Was serdecznie! :) Ten wpis, podobnie zresztą jak jego poprzednik, jest nieco spóźniony. Zdjęcia, które dzisiaj wykorzystałam zostały wykonane jakieś trzy tygodnie temu, podczas pięknego, słonecznego, jeszcze ciepłego dnia. Niestety aktualnie na południu Polski (i pewnie nie tylko) bardzo brakuje takiej pogody. Mimo to, postanowiłam nie czekać do wiosny i opublikować materiał dzisiaj. Jego głównym celem, było pokazanie, że jeden element garderoby można nosić na wiele sposobów, w różnych stylach. Tym razem padło na czarną ramoneskę. Wykorzystałam ją w stylizacji klasycznej, rockowej, kobiecej, dziewczęcej oraz codziennej. Jeśli któryś z zestawów szczególnie wpadł Wam w oko, to koniecznie dajcie znać. Być może dzisiejszy pomysł nie przyda się Wam przy warunkach panujących w tym momencie, ale okaże się inspiracją na przyszłą wiosnę. Zapraszam do oglądania. ;)


10 października 2016

♥ Discount coupons: 'Grazia', 'Twój Styl'.


Źródło / Source: rabatomierz.blogspot.com


Hej kochani! :) Dzisiejszy post miał pojawić się dobrych kilka dni temu. Niestety nie udało mi się tego dokonać. Mimo wszystko chętnie podzielę się z Wami poniższymi rabatami, ponieważ niektóre z nich są ważne online jeszcze jutro. Może komuś akurat się przydadzą. Poniżej zapoznacie się ze wszystkimi zniżkami. Dobrej i spokojnej nocy życzę! :)

04 października 2016

♥ New in. The beginning of Autumn.



Cześć! Jesień dała o sobie znać, więc przyszedł czas na zaopatrzenie się w cieplejsze rzeczy. Swoją przygodę z zakupami na aktualną porę roku rozpoczęłam od poszukiwania butów. Zależało mi przede wszystkim na płaskim oraz wygodnym obuwiu w stylu casualowym. Przeglądając strony internetowe znanych sieciówek znalazłam powyższe. Wypatrzyłam je w sklepie online marki Reserved. Dokładnie na dziale dziecięcym. Rozmiarówka jest do numeru 38, więc czemu nie skorzystać z okazji? ;) O ich kupnie zaważył również materiał - skóra, stylowy i modny detal w postaci frędzli, czarny kolor, który pasuje prawie do wszystkiego, typ - powyżej kostki oraz przystępna cena. Na dodatek dzięki mojej przyjaciółce, która załatwiła mi rabat pracowniczy, zapłaciłam za nie trochę mniej. Jeśli chodzi o klasyczną, czarną ramoneskę, byłam na jej kupnie już w tamtym roku. Jednak mimo tego, że spotykałam wiele ciekawych, ładnych modeli, nie znalazłam takiego, który leżałaby idealnie. Do ostatnich zakupów. W związku z akcją rabatową, która miała miejsce ponad tydzień temu, wybrałam się z rodziną do galerii handlowej. Głównie chciałam doradzić bratu w wyborze. Nie byłam nastawiona, że kupię coś sobie. Jednak kiedy zobaczyłam ją na wieszaku, to od razu musiałam przymierzyć. Leżała idealnie. Dodatkowo zachwycił mnie jej rockowy styl oraz niezłej jakości skaj. Cena również była atrakcyjna. Dorwałam ją w sklepie House, na dodatek z 20% zniżką z magazynu Cosmopolitan. Przy okazji, mam dla Was dobrą wiadomość. W najbliższy weekend odbędzie się kolejna akcja rabatowa, tym razem z czasopismem Grazia oraz Twój Styl, w której znajdziecie kupon o tej samej wartości do salonu House. :) A Wy co ciekawego zdążyliście już kupić? :)

03 października 2016

#CzarnyProtest


Od kilkunastu dni codziennie o tym myślę. O tym, do czego zmierza ten świat. Do czego zmierza mój kraj. Miałam nie wypowiadać się na ten temat, bo stwierdziłam, że szkoda moich nerwów i lepiej będzie, jeśli swoje zdanie pozostawię dla siebie. Jednak nie mogę przejść obok tego obojętnie. Nie mogę dać przyzwolenia na decydowanie za mnie. Nie potrafię już dłużej milczeć w tej kwestii.

Mowa tu oczywiście o nowym projekcie dotyczącym prawa aborcyjnego. Konkretnie o tym, zaostrzającym prawo, który przewiduje bezwzględny zakaz przerywania ciąży. Przypomnę, że do tej pory aborcja obejmuje trzy przypadki: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, kiedy istnieje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub choroby nieuleczalnej zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (gwałt, kazirodztwo). Dodam, że zostało to wypracowane w roku 1993. 

Warto wiedzieć, że projekt ustawy zakazujący przerywania ciąży bez wyjątków, został złożony w Sejmie przez Polską Federację Ruchów Obrony Życia. Tego samego dokonał komitet Stop Aborcji. Jednak oprócz bezwzględnego zakazu aborcji zakłada on odpowiedzialność karną dla każdego, kto powoduje śmierć dziecka poczętego, również dla matki (do 5 lat więzienia). Jednak ten zapis wzbudził wiele kontrowersji, także w środowisku obrońców życia. Przeciwko karalności kobiet opowiedzieli się także polscy biskupi. Poza tym, bardzo istotne jest to, że projekt PFROŻ zakłada, że działania podejmowane przez lekarza w celu ratowania życia matki, w wyniku którego traci życie dziecko poczęte, nie jest aborcją. Ponadto, mając na uwadze problemy, jakie niosą ze sobą tzw. ciąże specjalnej troski, a także potrzebę wsparcia rodzin wychowujących dzieci chore, projekt Federacji zobowiązuje organy administracji rządowej oraz samorządu terytorialnego do zapewnia „pomocy materialnej i opieki dla rodzin oraz samotnych rodziców, wychowujących dzieci dotknięte ciężkim upośledzeniem albo chorobą zagrażającą ich życiu, jak również matkom oraz ich dzieciom, gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że do poczęcia doszło w wyniku czynu zabronionego.”

Myślę, że powyżej jasno wytłumaczyłam, co ma na celu nowy projekt dotyczący aborcji. Pora na moje osobiste przemyślenia z nią związane. Na początku podkreślę, że jestem przeciwnikiem aborcji na żądanie, za wyjątkiem trzech trudnych przypadków, które wymieniłam powyżej. Uważam, że w tej kwestii nie ma miejsca na żadne zmiany. Każda kobieta powinna mieć wybór. Nie jest mi łatwo o tym pisać, ponieważ oprócz tego, że jestem kobietą, jestem również pedagogiem z wykształcenia oraz katoliczką. Wierzącą i praktykującą. Możesz sobie pomyśleć, cóż za hipokryzja, mówić, że wierzy się w Boga, a jednocześnie przyzwala się na aborcję w tych trzech ciężkich sytuacjach. Myśl co chcesz. Taka jest prawda, moja prawda. Nie będę udawała kogoś kim nie jestem i przyjmowała pozycji, jaka mi nie odpowiada. Poniżej na kilku przykładach, przybliżę Wam o co mi chodzi, może będziecie w stanie zrozumieć moją postawę.

Ciąża stanowiąca zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety
Bohaterką dla mnie jest ta, która oddała życie za swoje dziecko. Chociaż można by pomyśleć, że matczyna miłość jest na tyle silna, że powinno być to normalną sytuacją. Podam przykład: małżeństwo latami stara się o dziecko. W końcu się udaje. Okazuje się jednak, że nie jest tak kolorowo. Ciąża zagraża życiu matki. Musi więc zdecydować czy ratować siebie czy dziecko. Natłok myśli. Mąż, najbliższa rodzina mówi, że werdykt jest prosty. Musisz ratować siebie, dziecko jeszcze możesz kiedyś urodzić. Kobieta postanawia inaczej. W końcu czekała na to tyle lat. Decyduje się urodzić dziecko, którym zajmie się młody mąż, a zdrowi rodzice i teściowie na pewno mu pomogą. Ponadto, sytuacja materialna rodziny jest świetna, a ojciec dziecka może pozwolić sobie na pracę w domu i jednoczesne wychowywanie dziecka. Poza tym, ma szansę jeszcze poznać dobrą kobietę, która będzie odpowiednim materiałem na matkę zastępczą. Sytuacja druga: zaczyna się tak samo. Jednak kobieta, której ciąża zagraża życiu ma już trójkę dzieci. Małych dzieci, które jej potrzebują. Mąż ciężko pracuje za granicą, żeby utrzymać rodzinę. Ani kobieta ani mężczyzna nie mają żadnych krewnych. Co teraz? Czy kobieta ma być zmuszona do urodzenia dziecka po to, aby osierocić je i jego rodzeństwo? Szczerze mówiąc, nie wiem co zrobiłabym w takim przypadku. Mam tylko nadzieję i mogę się o to modlić, aby nigdy mnie to nie spotkało. Uważam jednak, że wybór powinien istnieć.

Prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub choroby nieuleczalnej zagrażającej jego życiu
Wychowanie dziecka niepełnosprawnego to nie lada wyczyn. Czy dziecko jest w pełni zdrowe czy też nie, powinniśmy go przyjąć na świat i kochać, takim jakim jest. Jednak co, kiedy to dziecko nie ma żadnych szans na życie po porodzie, ponieważ ma śmiertelną wadę wrodzoną, np. bezmózgowie częściowe. Może przeżyć kilka godzin, czasem kilka dni. Jedna matka, urodzi, bo chce pożegnać się ze swoim dzieckiem. Pragnie je zobaczyć, dotknąć, przytulić, godnie pochować. Inna nie będzie w stanie psychicznie tego przyjąć. My powinniśmy to zrozumieć i uszanować. Dlatego musi istnieć wybór. Sama nie jestem w stanie powiedzieć, co zrobiłabym w takiej sytuacji.

Ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (gwałt, kazirodztwo)
Najłatwiej jest powiedzieć urodź i oddaj skoro nie możesz patrzeć na dziecko, które będzie przypominało ci o tym, jaka krzywda została ci wyrządzona. Jestem pewna, że nawet po dokonaniu aborcji, kobieta obdarta z człowieczeństwa, poniżona, pozbawiona ludzkiej godności, nie jest w stanie nigdy o tym zapomnieć. Usunięcie ciąży nie wymaże z pamięci takiego okrucieństwa. Jednak nie każda kobieta, chce nosić dziecko swojego oprawcy. Co jeśli taka sytuacja spotka kilkunastoletnią dziewczynkę? Gdyby moją małoletnią córkę spotkało takie wydarzenie, nigdy nie zmusiłabym jej  do urodzenia dziecka. Dlatego powinien istnieć wybór.

Podsumowując, nie jestem za aborcją na żądanie. Jeszcze tego by brakowało, żeby pozbywać się dziecka, kiedy komu pasuje. Mowa tutaj m.in. np. o tzw. kobietach sukcesu, którym ciąża tak bardzo może przeszkodzić w dalszym rozwoju kariery czy nastolatkach, którym pali się do współżycia. Tutaj nie powinno być żadnego przyzwolenia! Należy być świadomym swojego postępowania. W tej kwestii brakuje rozmów z rodzicami, edukacji w szkole i darmowej antykoncepcji. Jednak to jest zupełnie odrębny temat... Wracając do głównego wątku, uważam, że w tych trzech przypadkach, o które toczy się spór, powinien istnieć wybór. Możecie pomyśleć, że gówno wiem, bo nie jestem matką. To prawda, gówno wiem o roli matki, o dzieciach i ich wychowaniu. Nie licząc teorii zdobytej na studiach pedagogicznych, praktykach, dwuletniej pracy z dziećmi, bądź obserwacji i kontaktów z dziećmi z rodziny czy znajomych, nie wiem nic, więc mam mniejsze prawo do wypowiedzi niż matki. Jednak kiedyś tą matką będę. W każdym razie bardzo chciałabym nią zostać i mam nadzieję, że nie będę musiała dokonywać przy tym żadnego wyboru oprócz tych związanych z wychowywaniem własnego dziecka. Tego samego życzę paniom z ruchu pro-life. Jeszcze bardziej życzę empatii, której tak bardzo nam - Polakom brakuje. Trzeba zrozumieć, że nie wszystko jest czarne albo białe. Sytuacje są różne, ludzie są różni i różne są decyzje. Każdy odpowiada za siebie i żyje zgodnie ze swoimi przekonaniami, zgodnie ze swoim sumieniem. Oczywiście to nie jest tak, że to jest tylko nasze ciało. Kiedy kobieta jest w ciąży, nie jest już sama. Przez pewien czas żyje i decyduje za dwoje. Jednak nikt z nas nie jest w stanie zrozumieć, co czuje matka, której dotyczy jedna z tych trzech trudnych sytuacji. Przede wszystkim, nikt z nas nie ma prawa decydować o jej życiu. Już na pewno nie mężczyzna, szczególnie ten, który nie założył własnej rodziny, duchowny i już na pewno nie ten, który nie ma innego towarzystwa oprócz kota.

01 października 2016

♥ OOTD: Be an original. Forge your own path.


"Może wszystko wydaje się jasne, a droga, którą podążasz, wygląda na nową, prostą i dobrze
oznakowaną. Ale pewnego dnia natkniesz się na wyboje, potem na objazd, aż w końcu się zgubisz.
Droga się rozwidli i będziesz musiał wybrać - a co, jeśli wybierzesz źle? Albo droga się skończy
i będziesz miał ochotę zawrócić? To znaczy, że nadszedł czas wytyczyć własną ścieżkę.
(...)
Jeśli próbujesz być kimś innym, poniesiesz porażkę. Świat już ma taką osobę.
Teraz potrzebuje ciebie. Ścieżka, którą wytyczysz, może nie mieć sensu dla nikogo
na świecie oprócz ciebie. I nie musi. Jest wyłącznie twoja. Zacznij nią iść."

Regina Brett - "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym."


Dobry wieczór! :) W związku z nadal panującą piękna aurą, przedstawiam Wam kolejny lekki zestaw. Główną rolę grają w nim dżinsowe ogrodniczki, pod które założyłam T-shirt z kwiecistym nadrukiem. Jeśli chodzi o obuwie, to postawiłam na wygodne baleriny, których nie tylko kolorystyka, ale i print idealnie pasuje do tego na koszulce. Na koniec różowa torebka, która dobrze wygląda w towarzystwie dżinsu, jak i pozostałych elementów. W ten sposób, z czterech rzeczy stworzyłam codzienny, komfortowy set. Mam nadzieję, że przypadł Wam do gustu. Życzę miłego wieczoru oraz niedzieli! :)